Shortbread z czekoladą

Po klasycznym przepisie na kruche ciasteczka przyszedł czas na jego modyfikacje. Jak można bardzo łatwo zmienić oryginalny przepis, czyniąc go jeszcze lepszym? Oczywiście czekoladą. Gorzką, aby nie było zbyt mdło. Shortbread który powstał z tego połączenia trudno nazwać lepszym, bo obydwa są naprawdę pyszne. Na pewno jest mniej nudny i trudniej mu się oprzeć widząc kawałki czekolady prześwitujące z ciastek. Jakby mrugały do wszystkich i mówiły: ‚Zjedz mnie’. Maślany smak nadal w nich dominuje, myślę że pobijają na głowę Oreo w tym, jak pasują do szklanki mleka. Ale ja i tak najbardziej lubię je z kawą. Czekolady w przepisie jest idealna ilość – nie za dużo, nie za mało, akurat tyle by przy każdym kęsie była, ale jeśli chcecie możecie jej dodać mniej. Wtedy będziecie wyruszać na jej poszukiwania w każdym ciasteczku.

1457601816851

Potrzebujesz:

  • 200g masła
  • 110g cukru (ja dałam 90g – wtedy nie są oszałamiająco słodkie)
  • 180g mąki
  • 80g skrobi ziemniaczanej
  • 100g gorzkiej czekolady
  1. Czekoladę pokrój na małe kawałki
  2. Wszystkie składniki umieść w misce i wyrób rękami na gładką masę.
  3. Wyłóż ciasto na blaszkę i wyrównaj rękami.
  4. Piecz w 180C przez 30minut (chrupkie na zewnątrz, miękkie w środku) lub 40 jeśli chcesz aby ciasta były bardzo chrupkie.
  5. Od razu po upieczeniu pokrój ciasto na małe prostokąty i pozostaw do wystygnięcia przed wyjęciem ich z blaszki.

1457601814559145760181559214576018160281457601816354145760181518714576018148581457601816597

Smacznego!

 

Reklama

Brownie

Klasyka gatunku – wilgotne, ciężkie, mocno czekoladowe brownie. Co prawda mnie mama wychowała na murzynku, ale z czasem zdecydowanie przerzuciłam się na zakalec. Nic nie może się równać ze wspaniałą masą czekoladową rozpływającą się w ustach. Przepis, jak to brownie i jak to Kuchnia 8 Piętro, bardzo prosty – zakalca nie da się zepsuć (chyba, że tak jak ja znów za długo będziecie je piec – wtedy powstanie wam hybryda murzynka i brownie). Nie trzeba dużej ilości składników, robi się bardzo szybko. Nie wiem jak jeszcze mogę wam je zarekomendować, smak mówi sam za siebie. Można podawać z lodami, bitą śmietaną, ja najbardziej lubię z gorzką, czarną kawą. Brownie nie musi być bardzo słodkie, wtedy smak gorzkiej czekolady jest jeszcze bardziej intensywny, bo słodkość go nie przykrywa. Ja do mojego dodałam jeszcze łyżeczkę kawy rozpuszczalnej – nie czuć jej w przepisie, za to kawa idealnie podbija smak czekolady.

IMAG1054

Potrzebujesz:

  • 200g gorzkiej czekolady
  • 200g masła
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru (lub mniej)
  • 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
  • szczypta soli
  • 1.5 szklanki mąki pszennej
  1. W mikrofali lub w garnuszku rozpuść masło i czekoladę. Dodaj kawę i wymieszaj.
  2. W misce utrzyj z cukrem jajka. Nie musisz długo miksować, tylko do połączenia się składników.
  3. Do masy jajecznej dodawaj partiami czekoladę z masłem, mieszaj mikserem.
  4. Następnie do miski partiami dodawaj mąkę i sól, wymieszaj łyżką.
  5. Gotowe ciasto wylej na blaszkę i piecz 30-40 minut w 180C. Sprawdź po 30 minutach patyczkiem czy ciasto jest jeszcze surowe. Jeśli tak to piecz dalej. Pamiętaj że ciasto może zostać na patyczku po prostu nie może być surowe.

IMAG1057IMAG1060IMAG1058IMAG1059IMAG1063IMAG1065IMAG1076IMAG1078IMAG10801455829523400145582952314214558295228901455829521677IMAG1083

Smacznego!

Oryginalny przepis stąd

Kurczak z brokułami w sosie teryaki

Moja pierwsza próba w przygotowywaniu dań z kuchni azjatyckiej. Sos sojowy który kupiłam pół roku temu nadal stał nieotwarty, a olej sezamowy tylko powąchałam. Trochę fuj. Ale raz kucharce śmierć, stwierdziłam. Po przejrzeniu kilku przepisów wybór padł na kurczaka teryaki bo A. wydawał się bardzo prosty B. nie było w nim żadnych dziwnych rzeczy których nie miałam w „spiżarni” (kartonie pod łóżkiem). Efekt? Naprawdę pycha! Słodko kwaśny kurczak z makaronem i brokułami wyszedł ekstra. Bardzo szybko się go przygotowuje,  prosto (kurczaka nie można zepsuć) i co najważniejsze – porcja jest bardzo duża. Jako dodatek ja użyłam makaronu z zupek chińskich (teoretycznie ramen) ale wy możecie użyć ryżu lub makaronu sojowego lub iść drogą studenta i zrobić jak ja. Starczy dla 3 głodnych studentów rodzaju męskiego lub 4 średnio głodnych płci mieszanej.

Ja niestety nie przygotowałam makaronu wcześniej (co było błędem) dlatego na zdjęciach znajduje się on jeszcze nie ugotowany.

IMAG1067 (2)

Potrzebujesz:

  • 1 duża pierś z kurczaka
  • 0.5 opakowania mrożonych brokułów lub pół zwykłego
  • 2 makarony z zupek chińskich
  • 2 ząbki czosnku
  • 50ml miodu lub golden syropu
  • 3 łyżki octu ryżowego lub winnego
  • 50ml sosy sojowego
  • 100ml wody
  • 2 łyżeczki oleju sezamowego
  1. Usmaż kurczaka na oleju sezamowym.
  2. W międzyczasie mrożonego brokuła włóż do mikrofali i na najwyższej mocy podgrzewaj około 3-4 minut tak, aby się rozmroził.
  3. W misce wymieszaj sos sojowy, miód, wodę, starty czosnek i ocet. Dodaj na patelnię razem z brokułami i mieszaj co jakiś czas.
  4. Do miski wlej gorącą wodę i dodaj makarony – wyjmij je po około 3 minutach i dodaj na patelnię. Mieszaj, dopóki sos nie zgęstnieje. Podawaj gorące.

IMAG1068 (2)IMAG1070 (2)IMAG1071 (2)IMAG1072 (2)IMAG1073 (2)IMAG1074 (2)

Smacznego!

Kremowy sernik z kruszonką i konfiturą wiśniową

Sernik to moje ulubione ciasto. Nie wiem czy wynika to z mojej wielkiej miłości do sera pod każdą postacią, kremowej konsystencji wypieku, czy też może z faktu że z jednego przepisu może powstać wiele różnych ciast. Niemniej – uwielbiam i zjem zawsze! Ten sernik dla mnie jest ideałem – kruszonka bardzo przyjemnie chrupie, masa serowa jest idealnie kremowa i słodka a konfitura wiśniowa zapewnia odpowiedni poziom kwaskowatości – na tyle by perfekcyjnie balansować smaki. Aby tym bardziej zareklamować wam prostotę jego wykonania powiem tylko, że moja koleżanka która w swoim życiu nigdy nic nie upiekła – ten sernik piekła dwa dni z rzędu. Po prostu ten z pierwszego dnia za szybko znikł.

IMAG0792

Potrzebujesz:

Na kruche ciasto:

  • 300g mąki pszennej
  • 200g masła
  • 100g cukru

Na masę serową:

  • 400g twarogu na sernik (ja użyłam zwykłego serka naturalnego – akurat nie było sernikowego, ale ten sprawuje się równie dobrze)
  • 100ml kwaśnej śmietany 18%
  • 2 jajka
  • 120g cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 2 łyżeczki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Dodatkowo:

  • 1 słoiczek konfitury wiśniowej (może być również każda inna – polecam jednak wybrać z kwaśnych owoców)
  1. Wszystkie składniki na kruszonkę wyrobić ręcznie w misce. Nie ugniatać kuli tylko rozkruszyć ciasto między palcami i w formie kruszonki wyłożyć połowę ciasta na spód. Lekko (!) przyklepać palcami.
  2. W misce wymieszać wszystkie składniki na sernik – jeśli mieszacie mikserem to nie róbcie tego zbyt długo – tylko do połączenia się składników.
  3. Masę serową delikatnie wylać na spód.
  4. Na masę serową wyłożyć łyżeczką konfiturę, wierz posypać resztą kruszonki.
  5. Piec w 180C około 60minut – czas pieczenia zależy od waszej blaszki – moja miała małą średnicę więc sernik wyszedł wysoki – piekłam 75 minut.
  6. Gotowe.  Nie polecam jeść gorącego ale wiem, że gdy poczujecie zapach świeżego ciasta nie będziecie mogli się oprzeć. Witam w klubie!

IMAG0794IMAG0795IMAG0796IMAG0797IMAG0801IMAG0800IMAG0803IMAG0804IMAG0805IMAG0846IMAG0850IMAG0849IMAG0854IMAG0855IMAG0852

Oryginalny przepis stąd.

 

Makaron zapiekany z kalafiorem i sosem beszamelowym z serem pleśniowym

Przepis który jest idealnym przykładem jak dwa dosyć mdłe i zwyczajne składniki można przeobrazić w coś pysznego i zaskakującego! Nie oszukujmy się, kalafior i makaron same w sobie nie oszałamiają smakiem. Zapiekanka którą bez problemu nakarmicie imprezowe stadko, rodzinkę czy przygodnych znajomych którzy wpadają do was się najeść. Jest bardzo studencka w przygotowaniu (1 garnek i jedno naczynie żaroodporne) i w zakupach – podstawa to jeden mały kalafior i jedna paczka makaronu. Ja użyłam kokardek bo ładnie wyglądają ale możecie użyć dosłownie każdego. Również brązowego!

Ten przepis łączy dwa dosyć banalne składniki – makaron i kalafior, które same w sobie nie mają zbyt wiele smaku. Jednak w połączeniu z kremowym sosem beszamelowym z dodatkiem sera pleśniowego tworzą coś niesamowitego.  To własnie te dwa składniki nadają wspaniałej kremowej konsystencji i smaku. Tak naprawdę można nawet nie zapiekać makaronu i kalafiora i zjeść go od razu, sos jest naprawdę przepyszny. Na pewno użyję go jeszcze nie raz. Koniecznie musicie spróbować.

IMAG0820

Potrzebujesz:

  • 1 mały kalafior
  • 1 paczka makaronu
  • 0.5 l mleka
  • 3 łyżki mąki
  • 2 łyżki masła
  • 1 ser pleśniowy (ja dałam z niebieską pleśnią)
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa (koniecznie!)

IMAG0827IMAG0836

 

  1. Kalafior umyj i podziel na małe różyczki.
  2. W dużym garnku zagotuj  wodę i wsyp do niej trochę soli, makaron i kalafiora. Gotuj aż makaron będzie al dente.
  3.  W czasie gotowania na patelni rozgrzej masło i dodaj do niego mąkę. Podsmaż całość przez 1-2 minuty i dolej trochę mleka. Wymieszaj, I znów dodaj trochę mleka. Powtarzaj aż skończy ci się mleko i powstanie gęsty, kremowy sos.
  4. Zdejmij sos z ognia i dodaj do niego ser pleśniowy w drobnych kawałkach, sól, pieprz i gałkę muszkatołową według uznania.
  5. Kiedy makaron się ugotuje odcedź go, i wysyp do naczynia żaroodpornego. Zalej całość sosem i zapiekaj około 20-30 minut w 200C.

IMAG0839IMAG0842IMAG0870IMAG0875IMAG0873

Smacznego!

Mini pączki serowe mojej mamy

Ponieważ jutro jest Tłusty Czwartek, dzisiaj jest Słodka Środa. Z tej okazji na blogu debiut smaków mojego dzieciństwa. Moja mama wykrawała kółka szklanką z rozwałkowanego ciasta i kieliszkiem wycinała ich środek. Tak powstawały ‚oponki’. Jednak dla mnie największą frajdą było pieczenie środków! To właśnie one były najlepsze. Oponki koniecznie muszą być utytłane w cukrze pudrze i koniecznie trzeba je jeść podczas tego pudrowania. To tradycja.

Co prawda nie są to prawdziwe pączki, ale są tak mięciutkie i puchate, że ta nazwa pasuje idealnie. Czuć w nich smak sera, w środku są lekko kwaśne, na zewnątrz, bardzo słodkie.   Oczywiście fakt, że jest z nimi o wiele mniej pracy niż z prawdziwymi też bardzo mi odpowiada. Musicie je przygotować, ilość która wychodzi z jednej porcji jest naprawdę zadowalająca!

IMAG0901

Potrzebujesz:

  • 0.5kg sera twarogowego (dałam chudy, można również dać tłusty)
  • 1 mały kubek jogurtu naturalnego
  • 0.75kg mąki
  • 3 jajka
  • 0.5 łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 75g masła
  • 1 szklanka cukru (kryształ)
  • 0.5 szklanki cukru pudru (do obtoczenia na końcu)
  • olej do smażenia (około 0.5l)

IMAG0908

  1. Wszystkie składniki oprócz cukru pudru wymieszaj w misce i wyrób na gładkie elastyczne ciasto. Konsystencja ciasta jest inna niż zwykle, nie zdziwcie się – będzie się kleić.
  2. Uformuj lekko spłaszczone małe kuleczki i ostrożnie włóż na gorący olej. Smaż na złotobrązowy kolor około 2 minut.
  3. Wyjmij na papier aby odsączyć nadmiar tłuszczu. Obtocz w cukrze pudrze. Gotowe!

Można również wykroić tradycyjne oponki, wtedy zamiast rękami lepić kuleczki rozwałkuj ciasto na grubość około 1.5-2cm i wykrój szklanką i kieliszkiem oponki. Smaż tak samo jak kuleczki.

 

 

Najlepsza tarta cytrynowa

Nazwa mówi sama za siebie. To naprawdę najlepsza, najdelikatniejsza tarta  cytrynowa jaką jadłam. Idealny balans pomiędzy smakiem kwaśnym i słodkim, do tego masa cytrynowa ma konsystencję musu, a kruche ciasto przyjemnie chrupie. Nie bez przyczyny to ulubione ciasto mojego brata! Niestety sama się wkopałam w pieczenie jej na każde święta… Mogłam się nie chwalić. Ale wy możecie!

Chyba nie muszę mówić jak prosta jest w przygotowaniu? Znika zdecydowanie zbyt szybko, nigdy nie będzie jej dosyć. Można ją podawać z bitą śmietaną, jak na zdjęciach, jednak zdecydowanie najlepsza jest saute. No, może nie licząc filiżanki herbaty.

IMAG0806

Potrzebujesz:

Na kruche ciasto:

  • 195g mąki (1 i 1/3 szklanki)
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 115g masła

IMAG0810

Na krem cytrynowy:

  • 5 jajek
  • 200ml śmietanki 30% (kremówka)
  • skórka otarta z 2 cytryn
  • sok  wyciśnięty z 3 dużych cytryn
  • 1 łyżki mąki ziemniaczanej
  • około pół szklanki cukru (mniej jeśli chcesz aby tarta była mniej słodka)

IMAG0811IMAG0813

  1. Wszystkie składniki na kruche ciasto umieść w misce i zagnieć na elastyczną kulę. Następnie zawiń ją w folię i schłodź w lodówce przez około 30 minut.
  2. Po upływie 30 minut wyłóż ciasto równomiernie na foremkę do tarty i ponakłuwaj widelcem – w ten sposób ciasto nie wybrzuszy się podczas pieczenia.
  3. Ciasto podpiecz przez 15 minut w 180C, wyjmij z piekarnika.
  4. Wszystkie składniki na krem cytrynowy wymieszaj lub zmiksuj i wylej na spód. Ja nalewam masę kiedy blaszka stoi już w piekarniku, w ten sposób nic nie wyleję próbując donieść blaszkę do pieca.
  5. Piecz w 180C 30 minut aż tarta przestanie się ‚trząść’.
  6. Przed podaniem schłodź wypiek w chłodnym miejscu, podawaj na zimno lub w temperaturze pokojowej.

IMAG0814IMAG0860

IMAG0815IMAG0816IMAG0861IMAG0863IMAG0864IMAG0868IMAG0869IMAG0866

Smacznego!

 

Oryginalny przepis stąd

Pikantny kurczak marynowany w maślance

Parafrazując popularne powiedzenie stwierdzam, że: „kurczak jest dobry na wszystko”. Dlaczego? Bo jest prosty, łatwy do przyrządzenia i pasuje praktycznie do każdego dania. Prawdziwymi specjalistami w przygotowywaniu kurczaka są amerykanie, którzy wymyślili niezliczone przepisy z kurczakiem w roli głównej. Mi najbardziej przypadł do gustu właśnie ten: marynowany w maślance, dzięki czemu nigdy nie będzie suchy i w pikantnej, chrupiącej panierce. Najlepiej smakuje z frytkami i surówką lub sałatką,  wtedy smaki  idealnie się balansują. Poza tym frytki są dobre na wszystko, tak jak kurczak. Oprócz tego do przepisu można użyć jakichkolwiek części kurczaka, ja użyłam nóżek („pałek”), ale w tej kwestii pozwalam na dowolność.  Danie jest idealnym rozwiązaniem na obiad, nawet dla dużej liczby osób.

Prawie zapomniałam dodać, że do przepisu używam tylko dwóch łyżek oleju! Bardzo to nieortodoksyjne, ale zdrowe i mam nadzieję że miażdżycowi bogowie się na mnie nie obrażą!

Potrzebujesz:

  • 4 kawałki kurczaka
  • 0.5 l maślanki
  • 1 łyżeczka soli, słodkiej papryki i chilli
  • 4 łyżki mąki
  • 4 łyżki bułki tartej
  • 2 łyżki oliwy z oliwek lub oleju
  • dodatki – frytki, sałatka

W misce wymieszaj maślankę i przyprawy. Dodaj do miski kurczaka, przykryj folią i marynuj w lodówce 6-12 godzin. Następnie wyjmij kurczaka z marynaty i połóż na talerzu tak, aby nadmiar maślanki spłynął. Na talerzu wymieszaj mąkę i bułkę tartą. Możesz dodać również łyżeczkę chilli. Opanieruj kurczaka  w mące i bułce i wyłóż na blaszkę wyłożoną papierem i wysmarowaną częścią oleju. Włóż do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (ja piekłam z termoobiegiem). Po 20 minutach wyjmij kurczaka i posmaruj resztą oleju (użyj do tego pędzelka lub atomizera do oleju). Piecz kolejne 30-40 minut (skrzydełka i małe kawałki mięsa krócej). W trakcie pieczenia przygotuj frytki w piekarniku (nie smaż ich na głębokim tłuszczu, z piekarnika są równie pyszne). Podawaj od razu po upieczeniu!

Smacznego

 

Angielskie kruche ciasteczka – Shortbread

Wyspiarska kuchnia powraca na bloga. Dzisiaj polecam kruche, maślane ciasteczka, które są klasykiem do popołudniowej herbaty lub, jak na polskie standardy przystało, kawy. Szybkie, łatwe, proste, tak jak zawsze! Nie myślcie jednak, że są banalne. Ich smak jest wspaniały, mi przypomina kruche ciastka od babci. Są bardzo maślane i bardzo kruche. Jeśli będziecie je  piec dłużej niż w przepisie, cukier się skarmelizuje i ciastka będą smakować toffi.  Można je upiec i przechowywać w słoiku, wątpię jednak by ta trudna sztuka się Wam udała, bo znikają bardzo szybko. U mnie dotrwały tylko do następnego ranka. W każdym razie trzymam kciuki!

IMAG0722

Porcja na kwadratową blaszkę o wymiarach 20X20cm (około, nie przejmujcie się jeśli macie większą lub mniejszą, ciasteczka będą chudsze lub grubsze po prosu, ważne aby miały około 2cm grubośći)

Potrzebujesz:

  • 200g masła
  • 110g cukru
  • 180g mąki pszennej
  • 80g mąki ziemniaczanej

Suche składniki przesiać do miski, dodać masło i szybko wyrobić rękami lub robotem kuchennym. Wyłożyć ciasto na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, wyrównać i włożyć do lodówki na około 20minut. Następnie * ciasto upiec w 180C przez około 30minut. Od razu po wyciągnięciu z piekarnika należy pokroić je na małe prostokąty i zostawić do wystygnięcia. Nie wyjmujcie ich z blaszki zanim nie zrobią się zimne bo gorące są bardzo plastyczne i mogą się rozwalić.

*W oryginalnym przepisie ciasto kroimy przed i po pieczeniu, jednak w trakcie pieczenia ciasto i tak się rozpuści, więc uważam to za niepotrzebny krok.

Oryginalny przepis stąd.

 

Pikantna zupa marchewkowo-pomarańczowa

Ponieważ zima znowu zaskoczyła drogowców (bo najpierw nie przyszła, ale teraz jednak jest) można z powodzeniem stwierdzić że sezon na rozgrzewające zupy jest w pełni. Na pierwszy ogień idzie krem marchewkowo-pomarańczowy który jest tak prosty i szybki, że nie zdążycie dopić herbaty ani odtajeć po powrocie do domu, a zupa już będzie gotowa. Przynajmniej ja nie zdążyłam. Kremy są super z dwóch powodów – zwykle brudzi się tylko jeden garnek (kiedy nie posiada się zmywarki to ważna rzecz) i są całkiem dietetyczne.  Dlatego gotujcie do woli i nie bójcie się łączenia marchewki z pomarańczą bo oba smaki idealnie się uzupełniają. Herbata w dłoń i do dzieła.

IMAG0693 (2)

Potrzebujesz:

  • 1kg marchewek
  • 1 duża pomarańcza
  • pół małej cebuli
  • 1 łyżkę oleju
  • 2 łyżki octu balsamicznego (może być również z białego lub czerwonego wina jeśli brak tego akurat)
  • chilli i sól w ilości jaka wam najbardziej odpowiada, ja chilli dodałam tylko szczyptę

IMAG0696

Marchewki obierz, pokrój na kawałki (takie jakie ci się będą podobać, i tak później je zblendujemy) i podsmaż razem z pokrojoną cebulą. Smaż już w garnku, nie ma sensu brudzić patelni. Następnie dodaj ocet balsamiczny, skórkę z pomarańczy i sok i dolej wody – tyle aby w całości przykryła marchewkę. Gotuj całość razem przez ok. 30 minut aż marchewka zmięknie. Następnie zblenduj wszystko razem, dolej około 1 litra wody tak, aby uzyskać konsystencję kremu. Przypraw tak jak lubisz. Smacznego!